Username:  
 
Password:  
    
Forgot Password? Username?   |   Register
register
Fotoreportaż obecnie i współczesna fotografia wojenna w Polsce Drukuj Email
Wpisany przez irma   
 
 


 
 
- ?Gdyby każdy mógł być na wojnie i zobaczyć na własne oczy ten strach i rozpacz, zrozumiałby, że nic nie usprawiedliwia sytuacji, w której czuje je choćby jedna osoba, a co dopiero tysiące. Ale nie każdy może być na wojnie i dlatego jadą tam fotoreporterzy? - te słowa Jamesa Nachtweya z filmu dokumentalnego o jego pracy stały się dewizą fotoreporterów na całym świecie.

Fotografia wydrukowana w gazecie jest informacją o fragmencie świata zamkniętym w kadrze, nie ma znaczenia, z jakiego regionu świata pochodzi. Ma ona na celu informować w sposób wiarygodny. Poświadczenie autentyczności bierze górę nad estetyką. Ponieważ fotografie fotoreporterskie nie tracą na swojej ?reporterskości? nawet wtedy, gdy nie zawierają bogatych czy estetycznych treści, choć zdecydowanie lepiej jest, gdy je posiadają. Mają wówczas szanse otrzymać dłuższe życie niż fotografia newsa, mogą stać się ikoną społeczną. Szczególnie wtedy gdy fotoreporter swoją postawę opiera na obserwacji, refleksie, wrażliwości  i umiejętności wyboru właściwego momentu wydarzenia.

Według Stanisława Petersa istnieje rozgraniczenie między fotoreportażem a fotografią dokumentalną. Uważa on, że fotografia dokumentalna  przedstawia jedynie dane zdarzenie, fotoreportaż ma jednak wejść głębiej. A fotoreporter powinien posiadać wyczucie miejsca i czasu  oraz momentu, który jest najlepszy do przedstawienia tematu oglądającemu. ?...Na reportaż  może składać się jedno dwa, kilka, a nawet kilkadziesiąt zdjęć w zależności od treści. Najtrudniejszym typem reportażu jest zdjęcie pojedyncze. Powinno ono mieć treść tak skondensowaną, by mogło zastąpić kilka zdjęć. Niełatwo wydobyć w takim pojedynczym zdjęciu akcentu dramatu, wyjdzie ono łatwiej w serii zdjęć, które umiejętnie ustawimy...? Słuszność tej opinii podsumowują nagrody ?World Press Photo? na świecie oraz ?Grand Press Photo? w Polsce. Są to najbardziej prestiżowe konkursy fotografii prasowej, gdzie najwyżej oceniane są na nich zdjęcia pojedyncze. Mają one w sobie to nieokreślone ?coś więcej?, a ich przesłanie staje się ikoną danego wydarzenia, które zazwyczaj dotyczy cierpienia lub śmierci i często zawiera w sobie elementy fotografii artystycznej.

Każdy obraz dokumentalny jest opisem rzeczywistości, i charakteryzuje go podobieństwo między znakiem a przedmiotem oznaczanym. ?Określone zdjęcie nigdy nie odróżnia się od swojego przedmiotu odniesienia, od tego co przedstawia... fajka jest tu zawsze fajką?. Fotografia stanowi medium, bo to co widzimy, to nie zdjęcie a obiekt tego zdjęcia, to, co ono ukazuje. Fotografia nie kłamie, poświadcza autentyczność istnienia danego przedmiotu w miejscu i czasie. Zdjęcie, fotoreportaż, ten wojenny również, jest dokumentem chwili. Jest wiarygodny, bo skoro to widzimy, to znaczy, że przedmiot, zdarzenie miało miejsce. Fotoreportaż ma społeczne zaufanie, pełni funkcję poświadczania rzeczywistości. Jest dokumentem wydarzeń mających związek z człowiekiem  i cywilizacją.
Żeby zdjęcie stało się ikoną musi opowiadać jakiś mit, musi być zakorzenione  w kulturze, a jednocześnie musi opowiadać o jakimś wydarzeniu lub osobie z którą odbiorca może się identyfikować. Fotografia - ikona może rozprzestrzeniać informacje o wydarzeniu  i zmienić stan rzeczy. Fotografia może stać się ikoną, gdy historia jednego człowieka opisze los całej społeczności, gdy będzie symbolizować większość. Sprawić, żeby odbiorca uwierzył to znaczy oddać dramat trudnych wydarzeń. Przykładem może tu być ?Fotografia nr 76? wykonana podczas stanu wojennego przez Krzysztofa Raczkowiaka. Według Beaty Bohdziewicz - Raczkowiak mógł otrzymać za to zdjęcie nawet ?World Press Photo?, niestety za fotografię nigdy nie otrzymał wynagrodzenia, tłumaczono mu wówczas, że za zdjęcie historyczne nie należą się pieniądze.
Ikonami stały się też: zdjęcie zrobione w Afganistanie w 1987 roku przez Radosława Sikorskiego, które otrzymało prestiżową nagrodę w kategorii ?Zdjęcie pojedyncze? na ?World Press Photo? w 1988 roku., fotografia Chrisa Nidenthala ze stanu wojennego w Polsce przedstawiająca czołgi na tle kina Moskwa prezentowana w poprzednim rozdziale, fotografia Czarka Sokołowskiego - zdjęcie Puczu w Moskwie w 1991 roku (jest on do tej pory jedynym polskim fotoreporterem wojennym, który uzyskał nagrodę Pulitzera za to właśnie zdjęcie). Międzynarodową sławę Sokołowskiemu przyniosły zdjęcia, które przedstawiają wydarzenia stanu wojennego, a także fotografie wykonane w czasie ?burzy   i naporu? w Rumunii, Bułgarii, Albanii i krajach bałtyckich. Sokołowski jest również współtwórcą i inicjatorem ?Fundacji Konkursu Polskiej Fotografii Prasowej?. W tym okresie fotografowali również Bogusław Nieznalski i Stanisław Markowski. Funkcję ikony pełni również zdjęcie Piotra Andrewsa z 1995 roku z Sarajewa oraz fotografia Krzysztofa Millera ukazująca fotoreporterów przy pracy w 1994 roku w RPA,  fotografie te są zamieszczone w tym i w  kolejnych rozdziałach.

                                   

Krzysztof Raczkowiak, Fotografia nr.76, 1982
Radosław Sikorski, Afganistan, 1987
 
 
 
 

 Czarek Sokołowski, Sierpniowy pucz w Moskwie, 1991
 
 
 
 
 
 
Treść fotografii, w tym fotografii wojennej można zrozumieć w kontekście okresu historycznego, przekonań religijnych i filozoficznych społeczeństwa. W ikonie ważne jest to, co czuje odbiorca i jak to interpretuje, a odkodowanie obrazu nigdy do końca nie jest zgodne z intencją nadawcy, ważne jest, by opowiadała ona historię. Początek XXI wieku przyniósł duże ożywienie we wszystkich gatunkach fotografii, lecz w polskiej fotografii reportażowej szczególne. Ma to z całą pewnością związek ze wstąpieniem Polski do międzynarodowych struktur politycznych i ekonomicznych. Spowodowało to kulturowo konsumpcyjny boom. Rozwój internetowych portali i powszechna już chyba świadomość życia w sieci, umożliwiła uczestniczenie i śledzenie na bieżąco ważnych wydarzeń z miejsc konfliktów zapalnych na całej naszej planecie.

Fotografia w nowym tysiącleciu towarzyszy nam wszędzie. Aparaty fotograficzne mamy  w komórkach, a jakość obrazu digital z dnia na dzień jest coraz lepsza. W XXI wieku nasiliły się takie zjawiska jak:  digitalizacja fotografii,  prędkość przekazu i zapisu danych oraz szybkość pozyskiwania informacji, która to szybkość gwałtownie wzrosła i obrazy z wojen otrzymujemy dziś w czasie rzeczywistym.
Obecnie, oprócz wystaw podsumowujących ubiegły wiek, nowością stało się eksponowanie fotografii w prywatnych galeriach komercyjnych. Aktywne galerie w Polsce to: ?Zderzak?, ?Raster?, ?Fundacja Galerii Foksal?, ?Starmach?, ?Piekary? oraz ?Luksfera?,  ?Greek Gallery?, ?Yours Gallery?.

Kultura wizualna przeżywa swój renesans, następuje też komercjalizacja ikonosfery. Fotografie coraz częściej są sprzedawane na aukcjach. Trend nowego wieku został sprawnie zauważony pod koniec XX wieku przez czasopisma, gazety i magazyny, portale internetowe oraz periodyki. W ostatnim dziesięcioleciu nadawcy obrazu zauważyli, że istnieje ciągły, wzmagający się popyt na fotografie reportażową. Pokolenie trzydziestolatków, otwierające drzwi nowego tysiąclecia, to jeden z głównych aspektów tej nowej sytuacji dla fotoreportażu polskiego. Współcześni młodzi fotorepoterzy mają często szersze pole zainteresowań niż sama fotografia: jest to często politologia, stosunki międzynarodowe, historia, filozofia, a  ich aktywności fotoreporterskiej towarzyszą liczne podróże. Owocuje to głęboką interpretacją podejmowanych tematów fotograficznych, które mają wartość etnograficzną, socjologiczną, są też studium psychologicznym, a to z kolei nie znajduje miejsca w drukowanej  prasie.

Przed rokiem 2000 redakcje niechętnie wysyłały swoich fotoreporterów w rejony konfliktów, głównie z przyczyn logistycznych. Po roku 2001 sytuacja ta zmieniła się dramatycznie. Obecnie na wojnę może jechać każdy. Wydaje się, że może to mieć związek z wydarzeniami 11 września World Trade Center (WTC). Krzysztof Miller twierdzi, że napływ fotoreporterów z redakcji, również tych regionalnych, nastąpił już w Kosowie w roku 1999 r. Tę zmianę nazywa ?turystyką wojenną?. Redakcje wiedzą, że lepiej zainwestować we własnego fotoreportera i mieć zdjęcie ?exclusive?, którego nie ma inna gazeta czy agencja. Problem w tym, że wśród fotoreporterów wyjeżdżających w miejsca konfliktów znajdują się też fotoreporterzy niedoświadczeni, bez pomysłu, jak relacjonować wydarzenia, często po prostu siedzą   w wojskowych bazach, czekając na pierwszego ?trupa?.

Gazety na początku wieku wzbogaciły swoją szatę graficzną o kolorowe dodatki. Ale dodatki do gazet tylko przez chwilę trzymały dobry graficzno - typograficzny design i  wysoki poziom reporterski, dając miejsce do publikacji znaczących materiałów fotograficznych mistrzom fotoreportażu, którymi są m.in: Krzysztof Miller, Tomasz Tomaszewski, Tomasz Kizny. Nie zapomniano również o przedstawicielach młodszego pokolenia Piotr Bernaś, Wojtek Grzędziński, Łukasz Trzciński, Łukasz Wołągiewicz. Dla wszystkich wymienionych fotografów znalazło się miejsce w ilustrowanych dodatkach do dzienników w ?Dużym Formacie?  ?Gazety Wyborczej? i w nie istniejącym już ?Magazynie? ?Rzeczpospolitej?. Ale w chwili obecnej nie ma dobrego dodatku do gazety. A środowisko fotoreporterów, które w pierwszej połowie tego dziesięciolecia było skonsolidiawne wokół gazet, dzienników i magazynów, szuka obecnie innych dróg realizacji swoich zawodowych ambicji fotoreporterskich.

Rozwój fotoreportażu polskiego dokonywał się w latach 1999-2004 nie tylko na łamach dzienników i magazynów fotograficznych. Można śmiało powiedzieć, że internet jest głównym centrum rozwoju fotoreportażu, szczególnie w chwili obecnej. Fotoreportaż zamieszczany jest na prywatnych stronach internetowych oraz blogach. Powstały Internetowe periodyki, takie jak ?Zaplecze?, ?5 klatek?. Miejscem do prezentacji fotoreportaży stały się fotokasty (jest to miejsce na publikowanie mniej formalnych materiałów fotograficznych).

Działają również koalicja ?Latarnik?, który ma swoją stronę internetową   i jednocześnie jest periodykiem kulturalnym. Przejawem jego działalności jest wystawa ?Powiększenie? (2002) i Festiwal Fotografii Czarno-Białej (2002). Agencja ?Vis?a Vis? uruchomiła wspomnianą stronę fotokasty.pl, gdzie fotoreportaż wzbogacony jest o reportaż radiowy.

Na przełomie wieków, oprócz specjalistycznych pism, takich jak: ?Fototapeta?, ?Foto?, ?Pozytyw?, ?Kwartalnik Fotograficzny?, ?Biuletyn Fotograficzny?, ?Camera@Obskura? prawdziwy ?boom? można zaobserwować wśród pojawiających się coraz liczniejszych portali internetowych: ?Fotopolis?, ?Świat obrazu?. Nastąpił natomiast zator instytucjonalny, a w konsekwencji trudności w odnalezieniem się w nowej rzeczywistości i nasilający się kryzys organizacyjny Związku Polskich Artystów Fotografików, który spowodował w konsekwencji zamknięcie Małej Galerii ZPAF.

Fotografia reportażowa nie została zakrzyczana przez dadyzm naszego wieku i nie zeszła do podziemia.  Jej kondycja może nie jest imponująca dla środowiska fotoreporterów, ale zaskakująco pełni ona ważną rolę w życiu społecznym Polaków, bo oprócz błyszczących komercyjnych i tylko eleganckich miesięczników znalazło się miejsce i popyt na takie tytuły prasowe jak: ?Dziennik Polska?, ?Gazeta Wyborcza?, ?Rzeczpospolita?. Wiodącymi tygodnikami ilustrowanymi są: ?Polityka?, ?Przekrój?, ?Wprost?, ?Tygodnik Powszechny?. Redakcje te zadbały o to, by zatrudnić najlepszych fotoreporterów, bądź też by mieć dostęp do zbiorów najlepszych światowych agencji fotograficznych, takich jak Reuters, Associated Press (AP). Jednak jak wynika z przeprowadzonych przeze mnie wywiadów z samymi fotoreporterami wojennymi, o ile praca w agencji Reuters i AP należy do komfortowych, to kondycja dzienników, magazynów  i  gazet  polskich prześcigających w wysyłaniu swoich fotoreporterów na wojnę, a także warunki ich wynagrodzenia i zapewnienia bezpieczeństwa pozostawiają wiele do życzenia. Być może dlatego fotoreporterzy odchodzą z gazet, zakładają swoje agencje i zrzeszają się samodzielnie.
Do fotoreporterów, którzy poruszają tematy okołowojenne można zaliczyć również Piotra Janowskiego i Damiana Kramskiego z ?Gazety Wyborczej?. Kramski w roku 2007  wygrał konkurs ?Newsreportaż? fotografiami z Afganistanu za cykl ?Disney Street?, przedstawiający bazę  wojskową Bagram. Natomiast Piotr Kowalczyk z ?Rzeczpospolitej?  w 2003 roku otrzymał pierwszą nagrodę w kategorii ?Wydarzenia? konkursu ?Newsreportaż? za fotoreportaż ?Konflikt palestyńsko- izraelski?. Na uwagę zasługuje też Maciej Macierzyński, który pracę jako fotoreporter zaczynał w 1978 roku w Centralnej Agencji Fotograficznej, później w ?Tygodniku Polskim? i ?Time Magazine?.
W 1989 roku pracując dla agencji ?Reuters? pojechał relacjonować rewolucję w Bukareszcie. Fotografował wydarzenia m.in. w Albanii, Iranie, Litwie, Sarajewie. Obecnie pracuje dla agencji fotograficznej ?Reporter?. Do fotoreporterów fotografujących wojny należy zaliczyć też wspomnianego w tym rozdziale Czarka Sokołowskiego z AP. A także Filipa Ćwika      z ?Newsweek Polska?, Jana Skarżyńskiego z agencji ?Agence France Press? (AFP), Piotra Janowskiego, który pracował dla ?Gazety Wyborczej?, obecnie  zaś studiuje w szkole filmowej w Łodzi, Jerzego Undro z ?Polskiej Agencji Prasowej? (PAP), Michała Niwicza   z ?Super Ekspresu? i Seweryna Sołtysa z ?Rzeczpospolitej?.
Nowością jest funkcjonowanie dokumentu zbliżającego się do sztuki w  fotoreportażach magazynu ?National Geographic?, miesięcznika wydawanego po polsku. Publikują tam: Witold Krassowski i Tomasz Tomaszewski - klasycy fotoreportażu. W roku 2003 to magazyn ?National Geographic? - polska edycja -  pierwszy zamieścił fotoreportaże z Iraku, autorstwa Łukasza Trzcińskiego w związku z przejęciem przez wojsko polskie strefy odpowiedzialności.

Nadmiar i duplikowanie estetyk postpictorialnych, jakie ujawniło sie na wystawie ?Wokół dekady?(2002), która miała podsumować lata dziewięćdziesiąte w fotografii zbiegło się z rosnącym na początku XXI wieku znaczeniem dokumentu fotograficznego i fotoreportażu. Nowy Wiek to również rozwój konkursów fotograficznych poświęconych fotoreportażowi.  Do najbardziej prestożowych w Polsce można zaliczyć ?Grand Press Photo?.

Wzrost zainteresowania fotoreportażem można również mierzyć liczbą osób zwiedzających wystawy fotografii prasowej. Ponadto wydarzeniem oczekiwanym z wielkim napięciem co roku jest właśnie konkurs ?Grand Press Photo?, który odbywa się pod patronatem miesiecznika ?Press?. Każda z edycji jest zamykana publikacją fotografii w albumie, który pełni funkcje kroniki fotografii i życia społecznego obecnie. Inne ważne konkursy fotografii reportażowej to: ?Ogólnopolski Konkurs Fotografii Prasowej?, Banku Zachodniego (BZWBK Press Photo) pod patronatem ?Rzeczpospolitej? (odbyły się już cztery jego edycje), kolejny to konkurs ?Newsreportaż? organizowany corocznie od 2001 roku przez magazyn ?Newsweek? oraz ?Fundacja Konkurs Polskiej Fotografii Prasowej?,  który odbywa się od 1992 roku.

Redaktorzy i fotoedytorzy ?Gazety Wyborczej? od 2000 roku wydają kolejne tomy albumów ?Fotografie Gazety Wyborczej? będące świadectwem czasów, w jakich żyjemy. ?Gazeta Wyborcza? jako pierwsza w kraju wpadła na pomysł, że nie będzie korzystała ze zdjęć agencyjnych i że w miarę możliwości będzie wysyłać swoich korespondentów w najważniejsze współcześnie regiony świata.
 
 
 

 
Album, Fotografie Gazety Wyborczej
 
 

Na polu fotografii prasowej, choć nie związanej z wojną, działa również Tomasz Gudzowaty, który z podróży po Kenni, Bangladeszu, Mongoli, Chinach przywozi fotografie zwracające uwagę krytyki i często nagradzane. Podobne podróże choć nie na taką skalę podejmuje Tadeusz Rolke, nestor polskiej fotografii. Przemierza on Centralną Europę śladami chasydów. A wspólnie z Chrisem Nidenthalem realizuje cykl zdjęć ?Sąsiadka? (2001), który nawiązuje do kontrowersyjnej książki opisującej zbrodnie w Jedwabnem na podstawie książki Jana Tomasza Grossa ?Sąsiedzi?. Obaj fotografowie za pomocą klasycznego fotoreportażu opowiadają współczesnym językiem fotografii temat obcości i odmienności w Polsce.  Przełom wieków to odejście od postpictorialnych eksperymentów z formą i zwrot  w kierunku dokumentu. Wojciech Prażmowski pod koniec lat dziewięćdziesiątych tworzy dokumentacyjną serię ?Biało-Czerwono-Czarna?. Seria ilustruje zmianę, jaka zachodzi  w postawie Prażmowskiego i w polskiej fotografii. W latach osiemdziesiątych dokument ewaluował w kierunku fotografii elementarnej, która próbowała się zdystansować do głównego nurtu kultury, negując fotografie ojczystą i artystyczną. Współcześnie polski dokument wprowadził do historii i tradycji fotografii polskiej prostą estetykę, bezpośredniej rejestracji fotograficznej.

Świat otaczających nas obrazów wytworzony na potrzeby reklamy jest obecnie tak nadrealny i wydumany, że fotoreportaż wpasował się w niszę ?zwykłości i normalności ludzkiego życia?, które niesie ze sobą emocje. Fotoreportaż pełni obecnie funkcje przeciwwagi  do nierealnego życia ?awatarów?. Współczesnemu polskiemu fotoreportażowi nie chodzi o kreację alternatywnych, osobnych światów. Nie ma już potrzeby tworzenia azylu estetycznego uciekania w nierealne światy. Nowy dokument wpisał się w kontekst sztuki współczesnej wystawami: ?Teraz Polska?, ?Nowi Dokumentaliści?. Aparat fotograficzny ma za zadanie skonfrontować odbiorcę z realnym, rzeczywistym miejscem, osobą czy sytuacją. Dotyczy to również polskiej współczesnej fotografii wojennej, która zmierza w przynajmniej dwóch kierunkach: jeden to Piotr Andrews, Krzysztof Miller i jego ostatni cykl ?Pasztuńscy handlarze bronią?, drugi kierunek przedstawiają Piotr Bernaś, Łukasz Trzciński, fotografujący w w szerszym kontekście społecznym. Sam news już nie wystarcza, fotoreporterzy chcą analizować poprzez swoje foto historie zastaną sytuację, tworzą blogi i fotoplastikony. Nie ma już  w fotoreportażu polskim artystycznego stylu, który dystansował się do społeczeństwa  i do mechanizmów władzy.
 
 
 
 
Napisała : Irma Hagne
 
 
 
 
 
Komentarze
Szukaj
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
Copyright © 2010. Cannon Fodder Media Group. Designed by Shape5.com